0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes


Ekstrakt: 11,5 Blg, alkohol: 4%

Wygląd: Ciemne, nieprzejrzyste, pod światło widoczne piękne czerwone refleksy. Piana kremowa, gęsta, początkowo dość obfita, ale dość szybko opada, pozostawiając jedynie delikatny korzuszek.
Aromat: w zapachu dominuje czekolada i palony słonecznik. W dalszej kolejności wanilia, delikatna nuta toffi oraz czarna kawa i trochę suszonych śliwek.
Wysycenie: niskie do średniego, idealnie pasujące do tego stylu.
Smak: znakomicie zrównoważony pomiędzy słodowością, a palonością. Goryczka umiarkowana, krótka, bardzo przyjemna. Piwo jest gładkie, przypominające nieco stout’a owsianego, ani słodkie, ani wytrawne. Wspaniale odróżniające się od wszelkiej maści dosładzanych ciemnych lagerów.
Wrażenie ogólne: Moim zdaniem jest to najlepszy produkt spod znaku Pinty, a jednocześnie najlepsze ciemne piwo produkowane w Polsce. Myślę, że mogą też nam go pozazdrościć Niemcy i Czesi, którzy z takim zamiłowaniem sypią cukier do piw ciemnych. Tak sobie właśnie wyobrażam ideał. Niezbyt słodkie i niezbyt palone. Znakomicie gaszące pragnienie i przede wszystkim lekkie – świetne piwo sesyjne. Czekam teraz z utęsknieniem na kolejne warki tego znakomitego piwa. Mam nadzieje, że pojawi się także w Szczecinie.