Piwolog radzi ...

Masz problem? Idź do piwologa!

Bacchus, Van Honsebrouck, Belgia

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Van Honsebrouck – BacchusFlanders Brown Ale/Oud Bruin
Ekstrakt: nieznany, alkohol: 4,5%

To pierwsze piwo w tym rzadkim stylu, które mam przyjemność degustować. Jak mówi nazwa, piwo to pochodzi z Flandrii, czyli regionu Belgii, choć jego wytwarzanie nie jest zarezerwowane tylko dla tego obszaru. Na etykiecie, a raczej otulinie, czytamy: typowe flandryjskie piwo o winnym smaku i bogatej końcówce. Ciemnobrązowe, dojrzewające w dębowych beczkach, posiadające zdecydowanie kwaskowaty posmak.

Wygląd: Kolor ciemnobrązowy z rubinowymi refleksami, idealnie klarowne. Piana beżowa, początkowo średnio-obfita, ale szybko opada, pozostawiając subtelną otoczkę.
Aromat: zdecydowanie estrowy, kojarzy mi się przede wszystkim z kwaśnymi owocami – wiśniami i czerwonymi porzeczkami. Dalej delikatnie wyczuwalne jest coś słodszego, jak rodzynki czy suszone śliwki.
Wysycenie: wysokie do bardzo wysokiego.
Smak: wytrawny, z długą kwaskowatą końcówką. Goryczki w zasadzie brak.
Wrażenie ogólne: Orzeźwiające owocowe piwo do dużym wysyceniu. Przypomina lambika, choć jeśli chodzi o styl, to chyba nie do końca powinno. Jest smaczne i świetnie gasi pragnienie. Kwaśna cierpkość długo pozostaje na języku i nieco przeszkadza.

P.s. Po przeczytaniu opisu stylu, doszedłem do wniosku, że Bacchus nie jest dobrym przedstawicielem stylu lub mój egzemplarz jest stary i ma wzmożoną kwaśność. Data przydatności: styczeń 2013.

5 Comments

  1. Zakupiłem niedawno, czeka w kolejce do degustacji, Wyczytałem, że Bacchus to jedno z tych piw nazywanych przez producenta „oud bruin”, które są w rzeczywistości flanders red ejlami. Oud bruiny sensu stricte są leżakowane w nierdzewce zamiast drewna i są bardziej słodowe, flanders red ejle zaś wybitnie owocowe i tradycyjnie leżakowane w drewnie. Nie piłem jeszcze żadnego oud bruina, zaś z flanders red ejli jedynie Vichtenaar, ale sądząc po opisie, to Bacchus ze swoją owocowością podpada pod ten drugi styl. Choć na necie można znaleźć sprzeczne informacje – jest nawet strona poświęcona belgijskim piwom, której autor twierdzi, że wszystkie flandryjskie sour ejle są w rzeczywistości oud bruinami, a gatunek flanders red ale to hipostaza. Oczywiście nie zgadza się to z klasyfikacją BJCP.

  2. No to z niecierpliwością czekam na twoje odczucia z degustacji. Ciekaw jestem czy w tym piwie rzeczywiście kwaśność wzmaga się z czasem. Może twój egzemplarz będzie się jakoś różnił. Zobaczymy.

  3. ElDesmadre – w Belgii nikt się nie przejmuje BJCP. Ta klasyfikacja ma sens w odniesieniu do konkursów piwowarstwa domowego, ale nie przemysłowego. Im więcej czytam o historii piw angielskich tym bardziej nabieram dystansu do tej klasyfikacji.

  4. BJCP bazuje mimo wszystko na gatunkach warzonych „przemysłowo”, więc jakieś odniesienie ma. Klasyfikacja nie jest może idealna, ale chyba najlepsza z istniejących.

    • Głównie bazują na piwach warzonych w USA. Np. czy uważasz, że Tyskie należy do gatunku Premium American Lager? Gdzie mają się podziać czeskie desitki, czeskie tmave? Angole uśmiali się z podziału na southern i northern brown ale, poza tym brown ale w XX wieku zawdzięczało swoją barwę karmelowi a nie palonemu słodowi. Wydumali sobie podział na Brown Porter/Robust Porter. Albo taki babol przy opisie portera bałtyckiego: „Derived from English porters but influenced by Russian Imperial Stouts” – czyli według nich porter i stout to zupełnie różne piwa? Na to wygląda. No i czy wyobrażasz sobie portera bałtyckiego 14,6Blg? Oni jak najbardziej, zresztą dla nich maksimum przy tym stylu to 21,4Blg. Mocniejsze to już Imperial Stout, czyli praktycznie wszystkie nasze konkursowe portery bałtyckie zostałyby odrzucone przez wysoką komisję style nazis… Wyznacz mi jasną linię dzielącą style Dry Stout i Robust Porter. Scottish Ale – według BJCP tradycyjnie słabo chmielone z powodu wysokiej ceny importowanego chmielu. Tylko że około 1830 roku były chmielone tak samo jak angielskie. XIX wiek brzmi dość tradycyjnie. Następny kwiatek przy IPA, sugerują że warunki na statku powodowały silne odfermentowanie. Nieprawda, ono było takie przed załadowaniem na statek – większe nachmielenie i wysokie odfermentowanie były stosowane aby piwo przetrwało podróż w dobrej kondycji. Zdarzały się IPA poniżej 5% alkoholu i nieprawdą jest, że pale ale pochodzi od india pale ale, było dokładnie na odwrót.
      Bardziej do mnie przemawia klasyfikacja portalu RateBeer, choć i ona nie jest wolna od wad. Np. baltic porter/imperial porter – według ich opisu to właściwie to samo.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Piwolog radzi …

Theme by Anders NorenUp ↑