0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dwa piwa, którym poświęcę dzisiejszy wpis pojawiły się na rynku już jakiś czas temu i od początku było z nimi trochę zamieszania. Browar Czarnków/Gontyniec po przekształceniach własnościowych stosuje dość dziwne praktyki – jego piwa raz się pojawiają, innym razem znikają na dłużej, a czasem są dostępne wyłącznie na stoiskach firmowych. Brak tutaj spójności działań i spójności marki, bo to samo piwo raz występuje jako Czarnków, a zaraz potem z tą samą etykietą, ale w innej butelce – jako Gontyniec. Jaki w tym cel? Nie mam pojęcia.

Przejdźmy jednak do degustacji. Oba piwa to aromatyzowane ciemne lagery. Oba miodowe i w zasadzie do siebie podobne, choć nie do końca. W zestawieniu jedno wypada jednak nieco lepiej …

Korzenne, Gniewosz – ciemny lager
Ekstrakt 14,1Blg, alkohol 5,6%
Skład: … zawiera słody jęczmienne i aromaty

Wygląd: ciemnobrązowe, klarowne z rubinowymi refleksami. Piana beżowa, niewielka, ale utrzymuje się długo.
Aromat: słodowo-miodowy, w tle lekki karmel. Przyprawy korzenne ledwo wyczuwalne – trochę goździków, może odrobina cynamonu, nic więcej.
Wysycenie: średnie do wysokiego, nieźle dobrane.
Smak: przede wszystkim słodki. Goryczka średnia, przyjemna, stara się spłukać nadmiar słodyczy.
Odczucie w ustach: pełne, lepkie, kleiste.
Wrażenie ogólne: Przyzwoite piwo, choć nie nazwałbym go korzennym. Ot piwo miodowe z fajną goryczką i naprawdę subtelną nutą korzenną. Na plus na pewno aromat, który jest całkiem naturalny i przyjemny oraz stosunkowo wysoka, jak na piwo aromatyzowane, goryczka. Na minus lepkość, która sprawia, że jedna mała butelka, to maksymalna pojemność, jaką można jednorazowo spożyć.
Ocena: 6/10

[zdjęcie zaginęło, przepraszam]

Na miodzie akacjowym, Gniewosz – ciemny lager
Ekstrakt 14,1Blg, alkohol 5,6%
Skład: woda, słody jęczmienne, miód akacjowy, chmiel, aromaty

Wygląd: kolor ciemnego bursztynu, tudzież mocnej herbaty. Nieco jaśniejsze od poprzednika. Piana jasnobeżowa, nietrwała.
Aromat: miodowy, nienachalny, całkiem naturalny pomimo tego, że w tle czuć dodatek sztucznego aromatu (sztucznego miodu).
Wysycenie: wysokie, dodaje lekkości.
Smak: przede wszystkim słodkie. Goryczka niska, krótka, w żadnym wypadku nie równoważy słodkiego uderzenia miodu.
Odczucie w ustach: pełne, lepkie, by nie powiedzieć zaklejające.
Wrażenie ogólne: Piwo wyraźnie gorsze od korzennego, jednowymiarowe. Nic tutaj nie równoważy miodowej słodyczy, przez co staje się męczące po kilku łykach. Trochę szkoda, bo aromat miodu udał się piwowarom z Gotnyńca całkiem nieźle.
Ocena: 4.5/10