Piwolog radzi ...

Masz problem? Idź do piwologa!

Tyskie Klasyczne vs Tyskie Gronie

3.67 avg. rating (75% score) - 3 votes

Dotarła do mnie dzisiaj przesyłka marketingowa z nowym produktem Kampanii Piwowarskiej – Tyskie Klasyczne. Produkt, przynajmniej na razie, będzie dostępny wyłącznie na południu Polski. Nie należy się spodziewać, że będzie to następca znanego nam Tyskiego Gronie, a raczej jego uzupełnienie, tudzież próba wysondowania rynku pod kątem bardziej wymagającej klienteli.

Cieszy mnie, że wielcy producenci zaczynają doceniać potencjał drzemiący w blogach, ale czuję też, że jestem postawiony w trudnej sytuacji. Niezmiernie ciężko pozostać obiektywnym, gdy dostaje się coś w prezencie. Tak już działa psychika człowieka, że gdy dostaje prezent, to stara się czymś odwdzięczyć. Jak zatem pozostać sobą?

Wpadłem na pomysł, by nie prowadzić dzisiaj klasycznej degustacji, ale przeprowadzić test porównawczy. Każdy na pewno mniej lub bardziej zna Tyskie Gronie. Ja postaram się pokazać różnicę między starym i nowym Tyskim. Mam nadzieję, że będzie to ciekawsze, bardziej obiektywne i bardziej miarodajne, niż ocena tylko i wyłącznie nowego produktu KP.

Na pierwszy rzut oka piwo różni się opakowaniem. Nowa butelka jest po prostu ładniejsza i co najważniejsze – pozostaje zwrotna. Producent chwali się składem i tym, że piwo zostało uwarzone wg prawa czystości. Plus dla Kampanii Piwowarskiej. Jakby napisali, że nie stosowali HGB, to byłbym wniebowzięty. Zmienił się za to ekstrakt i co za tym idzie – zawartość alkoholu. Niestety wysoki stopień odfermentowania pozostaje. Uzyskać 5% alkoholu z 11% ekstraktu to prawdziwa przemysłowa sztuka (ironia :))

Zaczynamy od klasyka, czyli nie od Klasycznego, a od Tyskie Gronie.

Tyskie Gronie – euro lager.
Skład: nieznany
Ekstrakt 11,7 Blg, alkohol 5,6%

Wygląd: Jasnozłote, idealnie klarowne. Piana biała średnioobfita, grubopęcherzykowa, nietrwała.
Aromat: nikły, głównie słodowy, ze śladową nutą trawiastego chmielu.
Wysycenie: wysokie, gryzące, typowe dla eurolagerów.
Smak: lekko słodowy, lekko kwaskowaty. Goryczka na poziomie średnim do niskiego, krótka.
Odczucie w ustach: szczypiące od wysokiego wysycenia, do tego stosunkowo wodniste. Czuć alkohol, mimo relatywnie niewielkiej jego zawartości. Goryczka chmielowo-alkoholowa niezbyt przyjemna.
Wrażenie ogólne: Piwo proste, codzienne, poprawne do bólu. Nie odrzuca, ale też niczym nie zaskakuje. Trunek dla mało wymagających, dobry do popicia grilla lub polania kiełbasek. Od biedy można nim szybko ugasić pragnienie, bez zastanawiania się nad niuansami smakowo-aromatycznymi.
Ocena: 3.5/10

Tyskie Klasyczne – euro lager
Skład: woda, słód jęczmienny (pilzeński i karmelowy), chmiel aromatyczny i goryczkowy.
Ekstrakt 11 Blg, alkohol 5%

Wygląd: Po prostu złote, nieco ciemniejsze od Gronia, idealnie klarowne. Piana biała średnioobfita, grubopęcherzykowa, równie nietrwała.
Aromat: głównie słodowy z przyjemną, ale bardzo śladową miodowo-zbożową nutą. Aromat chmielu w zasadzie nie istnieje.
Wysycenie: wysokie, gryzące, w zasadzie identyczne.
Smak: lekko słodowy, bardziej kwaskowaty niż w Gronie (moim zdaniem na plus). Goryczka na poziomie średnim do niskiego, krótka.
Odczucie w ustach: szczypiące od wysokiego wysycenia, minimalnie pełniejsze, ale nadal wodniste. Alkohol narzuca się w mniejszym stopniu. Goryczka nadal niezbyt przyjemna o alkoholowym wydźwięku, ale dzięki większej pełni lepiej przyswajalna.
Wrażenie ogólne: Szukanie różnic pomiędzy oboma Tyskimi jest naprawdę karkołomnym zadaniem. Klasyczne wypada nieco lepiej – jest łagodniejsze, przyjemniejsze w odbiorze, nieco pełniejsze. A może to tylko siła sugestii? Na pewno więcej zmieniło się w opakowaniu niż w jego zawartości. Pozostaje lekki niedosyt, ale i pole do działania dla producenta. Oby zostało wykorzystane.
Ocena: 4.5/10

I jeszcze dwa słowa podsumowania. Cieszy, że Tyskie, w przeciwieństwie do Żywca, zmieniło nie tylko butelkę, ale i zawartość. Mam nadzieję, że to nie tylko próba prześcignięcia konkurenta, ale początek wojny o jakość. Tego sobie i wam wszystkim życzę.

P.s. Czym bliżej końca, tym Tyskie Gronie staje się bardziej męczące. Klasyczne pozostaje takie same, przynajmniej w bezpośrednim porównaniu.

12 Comments

  1. a jaki jest termin przydatności obu degustowanych piw?

  2. Tak się zastanawiam czy nie było ci szkoda czasu na picie tego…czegoś???
    Przecież rezultat degustacji i tak jest z góry wiadomy.

  3. Nie jestem znawca ale klasyczny dla mnie na duzy plus w porownaniu do gronie, mniej odczuwalna goryczka i lepszy smak 🙂

    a co do zywca…cenka z kosmosu w porownaniu do jakosci.

    fajna recka…

  4. Nowe klasyczne bedzie jakiś czas dobre, zawsze tak jest jak puszcają na rynek nowe piwo do czasu jak sie nie zepsuje z przemysłową produkcją tak jest , dla tego pije piwo z małych browarów i nie płace za reklame, tylko za towar dobrej jakości.

  5. Mam pytanie. Jak to możliwe że przy stężeniu ekstraktu brzeczki podstawowej 11.7Blg Tyskie deklarują zawartość alkoholu ok.5,6%. Z tego co pamiętam ok.1/3 ekstraktu brzeczki przechodzi na alkohol,co daje 3,9% alkoholu,skąd ta różnica? 🙂 I jeszcze jedno,dlaczego większość producentów nie podaje na etykietach stężenia brzeczki podstawowej,szczerze mówiąc nie widziałam na większości piwa tej informacji 🙂 Z góry dziękuje za odpowiedź na moje pytania i pozdrawiam 🙂

    • Bliżej 1/2 niż 1/3, a dokładnie trzeba by podzielić przez 1,938. Czyli przy pełnym odfermentowaniu Tyskie mogło by mieć nawet ponad 6% alkoholu. Inna sprawa, że (o ile dobrze pamiętam) powyżej 5% alkoholu dopuszcza się błąd 1%. Zatem zawartość butelki może mieć w tym przypadku od 4,7 do 6,7% alkoholu. Patrząc na ekstrakt te 5,7% wygląda realnie.

      Jeśli chodzi o informacje na etykiecie, to nie ma obowiązku podawania ekstraktu. Browary szanujące swoich konsumentów podają pełną informacje. Prawda jest jednak też taka, że „masowy” klient ma w głębokim poważaniu ekstrakt. Liczą się tylko procenty. Smutne to, ale prawdziwe.

  6. Witam, pozdrawiam piwoszy. Cieszę się z tego, że piszecie mądrze o piwie i jego produkcji. Szkoda, że browar Tychy nie produkuje piwa bawarskiego półciemnego o ekstrakcie 18 Blg oraz piwa marcowego. Uważam, że nie powinien się liczyć wyłącznie zysk dla firmy mocnej i znanej na rynku. Marzę sobie aby tak bogate browary wypuszczały drogie kolecjonerskie partie piwa o wyższej jakości a la manufactura, w butelce jak niemieckie piwa krachla (po krakowsku). Prawdziwy piwosz kupi od czasu do czasu coś drogiego i ekskluzywnego ale przedewszystkim autentycznie dobrego, co sprawdzi w domowym zaciszu narządem o nazwie gęba lub gąba (na Śląsku). Najgorsza porażka i upodlenie to piwo Żywiec. Nie nawidzę HGB oraz fermentacji siłowej tj. jakby na czystych enzymach. Cuda daje fermentacja S. cerevisiae. Amen Pozdro Tadeusz Ziemia częstochowska. Oświdczam, że jestem nieprzyzwoicie trzeźwy.

    • Ekskluzywnego piwa z koncernów raczej nie doczekamy. Co najwyżej ekskluzywna będzie jego oprawa i marketing. Nie ma się co łudzić, to duże przedsiębiorstwa nastawione na zysk, a prawdziwy zysk generują tanie marki, które sprzedają się w ogromnych ilościach.

  7. Duże browary produkują chemiczne wyroby piwo podobne .Tyskie gronie było dobre z 15 lat temu teraz to zwykła woda z chemią.

    • Tak jest zgadzam się z tobą masz w 1000000000000 procentach rację ja pamiętam tyskie książęce z lat 90 tych i do dziś ubolewam że już tego smaku żaden browar nie ma .To była bajka .Ale jej już nie ma tak jak gronia i książęcego ( prawdziwego z tamtych lat).Amen.Jestem mocno trzezwy.:)

  8. tyskie klasyczne ja cie nie mogę jak to kupiłem to zepsułem sobie cały smak jak bym pił Vipa z biedronki nie psujcie tego co jest dobre czyli zwykłe tyskie

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Piwolog radzi …

Theme by Anders NorenUp ↑