0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Nie muszę chyba nikomu udowadniać, że owocowe lambiki to wymarzony trunek na lato. Kto próbował, ten wie o czym piszę. Kwaśne, cierpkie, mocno gazowane, z naturalnym sokiem owocowym. Nic nie orzeźwia tak, jak dobrze schłodzony lambik. Dzisiejszy trunek różni się od wcześniej rezenzowanych tym, że nie jest dosładzany. Czyli sama natura w butelce o pojemności 375ml.

Framboise BoonLambik owocowy
Ekstrakt nieznany, alkohol 5%
25% malin, 4% wiśni

Wygląd: jak domowy sok z malin – ciemno bordowy, lekko wpadający w róż, mocno mętny. Piana wątła, różowa, prawie nie istnieje. Pestki malin na dnie!
Aromat: naturalnego, domowego soku z malin. Jak u babci.
Wysycenie: wysokie, szampańskie.
Smak: Kwaśne, bardzo wytrawne, malinowe. Goryczka stosunkowo wysoka, nietypowa, pestkowa.
Odczucie w ustach: pełnia niska, nawet lekko wodniste. Goryczka nieco pozostająca, ale ciągle przyjemna.
Wrażenie ogólne: Zdecydowanie najlepszy lambik owocowy, jaki miałem okazję degustować. Naturalny, bez zbędnych dodatków, z intrygującą pestkową goryczką. Może nieco wodnisty, ale za to ten kolor, te pestki na dnie. Po prostu pycha!
Ocena: 9/10