0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Pod koniec wakacji AleBrowar rozszerzył swoją ofensywę o dwa nowe produkty i nie jest to bynajmniej ostatnie słowo tego browaru kontraktowego. Tym razem pojawiły się dwa całkowicie nowe na naszym rynku style piwne – sweet stout oraz (american) amber ale. Dzisiaj na tapetę biorę pierwsze z nich, o bardzo wdzięcznej nazwie Sweet Cow. Piwo w stylu sweet, czy też milk stout. Słowo „milk” nie stoi tutaj przypadkiem, bo charakterystyczną cechą „słodkich” stoutów jest dosładzanie laktozą. Cukier mleczny ma tą właściwość, że nie jest trawiony przez drożdże. Dzięki temu można uzyskać słodycz w piwach „żywych”, czyli takich, które nie zostały poddane zabiegom utrwalania (pasteryzacji, mikrofiltracji, itp.). Sweet stout z założenia ma być piwem łagodniejszym w odbiorze od innych stoutów. Laktoza dodaje mu pełni i sprawia, że paloność nie jest odbierana tak intensywnie jak na przykład w dry stoucie. Ja sam raz podchodziłem do tego stylu w swoim domowym browarze. Niestety efekty były poniżej oczekiwań. Sprawdźmy jak się ta sztuka udała AleBrowarowi.

Sweet Cowsweet stout
Ekstrakt 12Blg, alkohol 5%

Wygląd: czarne, pod światło nieprzejrzyste. Piana beżowa, bardzo niska i szybko znika.
Aromat: słodka kawa z nutką gorzkiej czekolady i toffi. Nieskomplikowany, aczkolwiek smakowity.
Wysycenie: niskie, idealnie dobrane.
Smak: początkowo słodki, ale już po chwili do głosu dochodzi stosunkowo wysoka goryczka od słodów palonych.
Odczucie w ustach: mała treściwość, brak bąbelków i przyjemna goryczka. Ironicznie przypomina zimną mocną gorzką kawę.
Wrażenie ogólne: Bardzo dobry sweet stout, choć niekoniecznie łatwy w odbiorze. Jeśli ktoś szuka słodkiego łagodnego piwa w stylu polskich ciemnych lagerów może się srogo zawieść. Sweet Cow to raczej coś dla miłośników delikatnie posłodzonej kawy – bardzo aromatycznej i przesmacznej.
Ocena: 7/10