0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

AleBrowar serwuje nam kolejny nowy na polskim rynku styl piwny. Tym razem jest to amber ale, czyli styl popularny za oceanem, traktowany tam jako łagodniejsza i słodsza alternatywa dla mocno chmielonych piw typu AIPA czy nawet APA. Amber Ale to piwo w kolorze bursztynu, karmelowo-kwiatowo-owocowe w aromacie, o średniej lub nawet średnio-wysokiej treściwości. Nachmielone raczej oszczędnie (szczególnie jeśli chodzi o goryczkę), choć często można spotkać odstępstwa od normy. Po tym jak Polacy oswoili się nieco z mocno chmielonymi IPA/AIPA, takie piwo musiało się po prostu pojawić na naszym podwórku. I dobrze. Piwna rewolucja nie zna granic, a przede wszystkim nie znosi nudy.

Amber Boyamerican amber ale
Skład: woda, słody: pale ale, pszeniczny, wiedeński, Carared, Carapils, oraz chmiele: Cascade, Columbus, Willamette.
Ekstrakt 12Blg, alkohol 5%, 30 IBU

Wygląd: jak herbata z miodem i cytryną – mętne, jasnobrązowe. Piana niezbyt obfita, koloru złamanej bieli, szybko opada, ale dzielnie utrzymuje się w postaci korzucha.
Aromat: chmielowy – trawiasty i żywiczny, nieco mniej owocowy. Niestety dobrze wyczuwalne także fuzle (rozpuszczalnik) oraz lekkie utlenienie (karton).
Wysycenie: niskie, właściwe.
Smak: przede wszystkim silnie chmielowy, podszyty lekkim karmelem i symbolicznie zaznaczoną słodowością. Goryczka średnia do wysokiej, nieco ściągająca, długo utrzymująca się na języku. Zupełnie nie zgadza się ze stylem.
Odczucie w ustach: niska do średniej pełnia i dominująca goryczka. Ogólnie szorstkie, cierpkie.
Wrażenie ogólne: Trudno mi jest ocenić to piwo. Z jednej strony nowatorskie, odważne, rewolucyjne i za to należy się pochwała. Z drugiej wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Wady w aromacie, niezbyt udana i przesadzona jak na styl goryczka (Amber Ale to nie IPA!). Do tego brak jakiegokolwiek balansu. Pozostaje powiedzieć – chłopaki, życzę wam najlepiej, ale popracujcie jeszcze nad tym piwem.
Ocena: 4.5/10