Piwolog radzi ...

Masz problem? Idź do piwologa!

Kochane wampiry, nie róbcie tego w domu!

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

W warzeniu piwa najpiękniejsza jest możliwość eksperymentowania. Ilość możliwych kompozycji jest w zasadzie nieskończona. Mamy ogromną gamę słodów, chmielów i … przypraw. Piwo lubi przyprawy, szczególnie ciemne piwo, ale o tym jutro. Dzisiaj będzie o trunku jasnym i szokującym. Do tego uwarzonym w Polsce. Nie, nie jest to wynalazek z małego browaru rzemieślniczego czy też kontraktowego. To trunek od regionalnego średniaka – Browaru Kormoran. Browar pokazał, że ma cojones i uwarzył piwo z …. czosnkiem. To, co było pierwotnie żartem prima-aprilisowym stało się faktem. Przedstawiam wam Piwo orkiszowe z czosnkiem.

Orkiszowe z czosnkiem – aromatyzowane orkiszowe (pszeniczne)
Ekstrakt 12,5%, alkohol 5,1%
Skład: woda, słód jęczmienny, orkisz, drożdże, chmiel, czosnek

Wygląd: kolor jaśniutki, słomkowy. Ani klarowne, ani mętne – ot średnio opalizujące. Piana biała, gęsta, drobna i lepka, ale niezbyt obfita i całkiem szybko redukuje się do kożuszka.
Aromat: czosnek, czosnek i czosnek, a jak się dobrze zaciągnąć, to nawet pszeniczno-słodową bazę można wyczuć. Z upływem czasu nos się przyzwyczaja i czosnek zmienia swoją postać z ostrej na ziołową, aromatyczną, jednocześnie do głosu dopuszczając więcej słodowej bazy.
Wysycenie: wysokie, jeszcze bardziej dodające pikantności. Niestety dość szybko traci na animuszu.
Smak: tutaj małe zaskoczenie, bo czosnek ustępuje przyjemnej słodowo-pszenicznej bazie. Jest też odrobina kwaskowatości, ale całość podąża bardziej w kierunku słodkiego niż kwaśnego. Goryczka chmielowa niska, ale oprócz niej występuje coś w rodzaju czosnkowej pikantności.
Odczucie w ustach: gładkie, o średniej treściwości, nieco pikantne – trochę od czosnku, a trochę od wysokiego wysycenia.
Wrażenie ogólne: dla mnie bomba. Piwo jakiego w życiu nie piłem. Odważne, nietuzinkowe i co najważniejsze bardzo dobrze skomponowane i wysoce pijalne. Czosnkowy aromat i ostrość ładnie tutaj współgrają z gładką słodkawą orkiszową bazą. Całość delikatnie uzupełniona lekką kwaskowatością. Nie jest to z pewnością piwo, którym można się jakoś szczególnie delektować. Nie jest to też trunek, którym można pić na co dzień, natomiast idealnie wpasowuje się w obecną porę roku i aurę za oknem. Orzeźwia, a jednocześnie delikatnie rozgrzewa. Zadziwiająca jest też jego sesyjność. Pomimo intensywnego, ostrego aromatu, po wypiciu szklanki, chętnie sięgnąłbym po kolejną.
Ocena: 7/10

Żeby nie było tak pięknie dodam, że uwielbiam czosnek. Jeśli nie jesteś miłośnikiem tej przyprawy, to nie sięgaj proszę po to piwo. I jeszcze jedno. Pierwsze uderzenie aromatu jest ostre i bardzo intensywne. Nie ma się jednak co zrażać, bo już po chwili nos się przyzwyczaja i można w spokoju celebrować to piwo.

3 Comments

  1. Przyznam szczerze że po przeczytaniu kilku dobrych recenzji i tak się boję tego piwa. Wydaje mi się czy Kormoran ma nowe kapsle?

  2. Mnie uderzyło to, że przy finiszowaniu robi się ciężkie i właśnie mocno czosnkowe, ale jak na taki wynalazek, naprawdę odważnie, bo coby nie mówić, piwo jest dobre:)

    Co więcej, w tym piwie mamy do czynienia bardziej z jedzeniem niż piciem (choć to płyn).

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Piwolog radzi …

Theme by Anders NorenUp ↑