Piwolog radzi ...

Masz problem? Idź do piwologa!

Czy rewolucja ma smak Angielskiego Śniadania?

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
Angielskie Śniadanie - Pinta

Angielskie Śniadanie – Pinta

Piwo, które dzisiaj wam zaprezentuję jest przez niektórych uważane za totalne zaprzeczenie rewolucji. Styl nudny i konserwatywny – jak cała Wielkiej Brytania*. Amerykanie śmieją się z piw wyspiarskich, uważając je za nijakie i archaiczne. Tym samym głosem mówi większość polskiej „nowej” sceny piwowarskiej.

Tyle, że ja się nie zgadzam. Ja protestuję! Kocham brytyjskie style – bittery, esb, portery i inne klasyki. Uwielbiam ich odmienność i że są jednak jakieś, że oferują bogactwo smaku i są często oznaką wielkiego kunsztu i wielowiekowej tradycji. To, że nie ma tu cytrusów czy innych mango, że język nie drętwieje od ogromnej goryczki, to nie jest żadna wada. Anglicy słusznie uważają, że nasypać chmielu bez sensu i bez umiaru potrafi każdy, a prawdziwą sztuką jest uwarzyć piwo harmonijne. I ja się pod tym podpisuję obiema lewymi.

Polska zasługuje na piwną różnorodność. Zbyt długo tkwiliśmy w marazmie, by rewolucja miała smakować wyłącznie mocno chmielonymi wiosłującymi jackami czy innymi atakami chmielu. Pinta pokazuje nam bogactwo piwnego świata i chwała im za to. Jeśli jeszcze robi to dobrze (a robi), to tym większe uznanie się chłopakom należy.

Angielskie śniadanieExtra Special Bitter
Ekstrakt 14Blg, alkohol 5,3%

Wygląd: kolor ciemnego bursztynu, mocnej herbaty, miedzi. Piana drobna, koloru kremowego, wątła, nietrwała. Brak piany jest tu raczej normalny i charakterystyczny dla tak nisko wysyconych piw. Wyjątkiem stanowią piwa nasycane azotem -na tych piana potrafi się utrzymać długo pomimo niskiego wysycenia.

Aromat: przyjemne i harmonijne zestawienie karmelu, kwiatowego chmielu oraz owoców: moreli, śliwek, dojrzałych truskawek. Karmel delikatnie wybija się na pierwszy plan, ale nie dominuje jakoś specjalnie. Wyczuwalny jest diacetyl (masło), który w tym piwie nie jest jakąś szczególną wadą, a dodaje przyjemnej pełni.

Wysycenie: niskie, właściwe dla stylu.

Smak: totalne zaprzeczenie aromatu. Tam było słodko i owocowo, tutaj jest gorzko i chmielowo. Jest wyraźna słodowość, ale przede wszystkim bogactwo trawiasto-ziemistego chmielu. Do tego wyrazista i wysoka (ale nie bardzo wysoka) goryczka, pozostająca na języku jeszcze chwilę po przełknięciu.

Odczucie w ustach: śniadanie ma dwa oblicza. Pierwsze jest średnio treściwe, słodkie i gładkie. Drugie zdecydowanie gorzkie i nieco pozostające. Coś dla miłośników skrajnych doznań.

Wrażenie ogólne: Wybitny przedstawiciel stylu. Myślę, że wiele brytyjskich browarów powinno chylić czoła przed Pintą. Dawno nie piłem tak dobrze skomponowanego i nachmielonego bittera. Wszystko tutaj się zgadza, do tego piękny wygląd i oprawa. Trzeba też wspomnieć o wysokiej pijalności, choć po którejś kolejnej pincie alkohol może nam nieco zaszumieć. Z przyjemnością spędziłbym sobotni wieczór przy beczce takiego śniadania.

Ocena: 8.5/10

7 Comments

  1. „Anglicy słusznie uważają, że nasypać chmielu bez sensu i bez umiaru potrafi każdy, a prawdziwą sztuką jest uwarzyć piwo harmonijne. I ja się pod tym podpisuję obiema lewymi.” – o to, to!

  2. Drinking_Edek

    14/12/2012 at 23:00

    Yes, popieram w całej pełni 😉
    Kolejne doskonałe piwo od Pinty.
    Świetne.

  3. A ja nie piłem. Na południu chyba nie do dostania! Zwiedziłem z 10 sklepów i nic 🙁

  4. Wolę Amber Boya, choć od czasu do czasu dobrze jest wypić Angielskie Śniadanie.

  5. Amerykańska rewolucja piwna to nie tylko mocno chmielone AIPA czy DIPA, CDA. Są też American Farm Ales czyli miejscowe saissony. Jest barley wine itp itd.

    Tutaj w Stanach robią wszystko co możliwe we wszystkich kombinacjach ale też doprowadzają do prefekcji klasyczne style. Np. parę powiatów dalej od mojej miejscowości jest browar Oomengang – specjalizuje się w piwach belgijskich i wygrywa w tych właśnie kategoriach medale pokonując browary z Belgii na European Beer Star. Zaś na Beer World Cup 2012 w którym startuje ponad 800 browarów z 54 krajów świata i wystawia się piwa do konkursu w 95 kategoriach stylowych. Amerykańskie małe browary zgarniają większość nagród masakrując piwa brytyjskie we własnych kategoriach – zdobyli 49 z 54 możliwych nagród w typowo brytyjskich kategoriach!

    • No to zazdroszczę ci miejsca zamieszkania. Muszę częściej zaglądać do ciebie. Masz na pewno o czym pisać.

      • Jestem tu już czwarty rok ale pod koniec czerwca powrót do Europy. Szkoda, że nie miesiąc później bo koledzy z lokalnego klubu piwowarów domowych ruszają właśnie w czasie mojego wyjazdu do Filadelfii na coroczną konwencję piwowarów domowych. W tym roku 2.500 biletów zostały już sprzedane w parę godzin i oprócz wyborów najlepszych piw domowych w swoich kategoriach będą tam jeszcze całe panele poświęcone dobieraniu jedzenia do danego piwa czy codziennie każdy amerykański klub będzie wystawiał na stoiskach za darmo swoje piwa dla innych piwowarów. Moi koledzy i większość z okolic postawili sobie to jako sprawę honoru aby dobrze wypaść – bo od ponad 10 lat zostało to zorganizowane w tej części Stanów. I szykują już lokalny kokurs na najlepsze wystawiane piwa,, wystrój stoiska itp. Niestety mnie to ominie :/ Ale do tego czasu będę aktywnie umieszczać informacje o lokalnej scenie piwnej. Na jesieni tego prawdopodobnie przeniosę się do UK więc będzie też sporo innego materiału 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Piwolog radzi …

Theme by Anders NorenUp ↑