5.00 avg. rating (90% score) - 1 vote

Diebels Altbier

Po dwóch polskich altach przyszła kolej na kalibrację niemieckim klasykiem. Diebels, bo o nim mowa, to znany i lubiany przedstawiciel gatunku prosto z okolic Düsseldorfu, czyli kolebki altbiera. Nie będę się rozwodzić o samym stylu, bo robiłem to już dwukrotnie: tu i tu. Dzisiaj zatem przedstawię suche fakty. No, może nie aż tak suche.

Diebels AltbierDüsseldorf Altbier
Ekstrakt nieznany, alkohol 4,9%

Wygląd: jasnobrązowe, pod światło miedziane, klarowne. Piana jasnobeżowa, początkowo potężna, ale sumarycznie niezbyt trwała.

Aromat: słodu i chleba razowego, nieco karmelowy i ziemisty, podbity dobrze wyczuwalnym, choć nieco zakamuflowanym diacetylem.

Wysycenie: średnie, perliste, przyjemne.

Smak: słodowy, minimalnie przypalony, lekko kwaskowaty. Goryczka na poziomie najwyżej średnim. Trzeba przyznać, że szlachetna i bardzo udana, aczkolwiek zbyt łagodna.

Odczucie w ustach: lekkie, o niskiej treściwości, nawet bym powiedział, że ciut wodniste. Nieźle orzeźwia dzięki dobrze dobranemu wysyceniu i fajnej goryczce.

Wrażenie ogólne: Troszeczkę jestem zawiedziony. Spodziewałem się klasyka gatunku, który rozwali mnie na łopatki, tymczasem Diebels jest po prostu grzeczny, by nie powiedzieć nieco nudny i wodnisty. Fakt, jest dobrze zbalansowany, przyjemny i wybitnie pijalny. I to są jego niewątpliwe zalety. Nie jest natomiast całkiem stylowy i ma drobne wady w aromacie. Chociaż może się czepiam. Fajne codzienne piwko i tyle!

Ocena: 6/10