0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Orkiszowe z miodem

Jak już informowałem jakiś czas temu Browar Kormoran zdobył dwa medale w konkursie European Beer Star. Złoty dla Porteru Warmińskiego, a brązowy w kategorii piwo specjalne miodowe. W słodyczach prześcignęli nas Belgowie (złoto) i amerykanie (srebro). Jak widać nie ma wstydu i choć nie przepadam za słodyczami, nie mogłem się oprzeć, by nie spróbować tego trunku. Polskie piwa miodowe są z reguły bardzo słodkie i często trącają sztucznym miodem. Ciekaw jestem jak wybrnął z tego Kormoran i czym tak zachwyciło się międzynarodowe jury.

Orkiszowe z miodem – aromatyzowane pszeniczne/orkiszowe
Ekstrakt 14,5Blg, alkohol 5,1%

Wygląd: kolor jasnozłoty, wyraźnie opalizuący. Piana bialutka, obfita, dziurawa. Trzyma się dzielnie i oblepia szkło jak należy.

Aromat: dominuje jasny miód – lipowy, akacjowy – czyli słodycz z odrobiną kwiatków. Aromat jest bardzo intensywny, ale trzeba przyznać, że wyjątkowo naturalny. Nie ma śladu sztucznego miodu tak często spotykanego w innych piwach tego typu.

Wysycenie: średnie, perliste, przyjemne, choć nie pogniewałbym się za nieco wyższe.

Smak: uuu, dużo miodowej słodyczy, ale złamanej kwaskowatością. W tle czuć pszeniczną bazę, tyle że jest ona bardzo mocno zamaskowana. Goryczka jest niska, ale zauważalna i bardzo miło zamyka każdy łyk.

Odczucie w ustach: pełne, gładkie, nieco lepkie, musujące. Goryczka zbyt niska, by spłukać nadmiar słodyczy.

Wrażenie ogólne: Pomimo dużej dawki słodyczy Kormoran jest całkiem pijalny. Kwaskowatość od słodów pszenicznych całkiem nieźle równoważy miodową słodycz. Może gdyby goryczka była wyraźniejsza, byłoby jeszcze lepiej. Nie ma jednak co narzekać. To naprawdę fajne i przede wszystkim naturalnie smakujące piwo miodowe. Osobiście nie jestem smakoszem tego typu trunków, ale jeśli ktoś ma ochotę na deser, to mogę szczerze polecić.

Ocena: 6.5/10