Piwolog radzi ...

Masz problem? Idź do piwologa!

Unser Aventinus, czyli klasyk swojego gatunku

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

TAP 6 Unser Aventinus

Tap 6 Unser Aventinus – G.Shneider & Sohn – weizenbock, koźlak pszeniczny (podwójny)
Ekstrakt nieznany, alkohol 8,2%

Sugerowana temperatura serwowania: 8-12°C
Data przydatności: 22.11.12 (dwa miesiące po terminie)

Piwa z browaru Schneider & Sohn mają w moim menu pewną pozycję. Są dość rzadko spotykane na naszym rynku, ale gdy tylko ujrzę charakterystyczną etykietę, to biorę w ciemno. Jeszcze nigdy się nie zawiodłem. Na łamach bloga recenzowałem już znakomitego koźlaka lodowego z tego browaru. Dzisiaj piwo nieco lżejsze, ale także sporego kalibru.

Tap 6 Unser Aventinus to najlepsze piwo pszeniczne wg plebiscytu portalu Ratebeer.com. W tej samej kategorii na 15 piw jeszcze 3 inne miejsca należą do browaru G.Schneider & Sohn. Widać nie tylko ja gustuję w piwach spod tego znaku. Już mi ślinianki wariują na samą myśl.

Jeszcze dla jasności słowo o terminie przydatności. Kogoś może zaskoczyć, że spożywam trunek, który jest już dwa miesiące po terminie. Zaufajcie mi. Piwo o tak potężnej zawartości alkoholu z czasem może tylko zyskać. Jestem przekonany, że nie spotkało go nic złego, a wręcz przeciwnie – alkohol miał czas by się właściwie ułożyć i ugrzecznić.

Wygląd: dość ciemny brąz (czekoladowy), ładna, równo rozłożona mętność. Piana kremowa, obfita, puszyszta, utrymuje się do samego końca.

Aromat: gruszka, banan, odrobina goździka, chleb pumpernikiel, opiekany słód. Sporo jest przyprawowych fenoli, ale ciężko mi je jakoś zidentyfikować. Są delikatnie pikantne, nie narzucają się, są wisienką na torcie.

Smak: idealnie zbalansowany pomiędzy słodowością i typową dla piw pszenicznych kwaskowatością. Smak słodu ma charakter delikatnie opiekany, a oprócz niego czuć sporo słodkich owoców (dojrzałych wczesnych śliwek). Goryczka jest wyraźna i stosunkowo wysoka jak na pszenicę, aczkolwiek nadal w niskim zakresie. Jest moim zdaniem bardzo dobrze dobrana do ciężaru piwa. Alkohol jest idealnie zamaskowany. Dopiero po przełknięciu czuć jak miło rozgrzewa przełyk.

Wysycenie: wysokie i długo utrzymujące się – wzorowe.

Odczucie w ustach: pełne, krągłe, po odgazowaniu pojawia się osobliwa gładkość. Wyraźna kwaskowatość, spore wysycenie i dobrze zaznaczona goryczka sprawiają, że pomimo mocy, pijalność jest na całkiem wysokim poziomie. Spora dawka alkoholu rozgrzewa, ale nie męczy.

Wrażenie ogólne: Genialne piwo na zimę. W znakomity sposób łączy cechy piwa pszenicznego i koźlaka. Jest bogate, rozgrzewające, ale też bardzo pijalne jak na swoją moc. Alkohol świetnie ukrywa się za intensywnym i wielowymiarowym aromatem, który co chwila ujawnia inne swoje oblicze. Począwszy od typowo pszenicznego połączenia banan-goździk, poprzez aromaty słodowe i opiekane, po chlebowe, śliwkowe, typowe dla koźlaków. Jak dla mnie jest to wzorzec stylu. Choć nie jest to piwo powszechnie dostępne i tanie, to warto na nie zapolować. Jest zdecydowanie warte każdej wydanej na nie złotówki.

W życiu nie piłem piwa, które przy zawartości alkoholu 8,2% smakowało by tak lekko jak TAP6.

Ocena: 10/10

P.S. Moja rada – nie spożywać chłodniejszego niż temperatura dedykowana. Pozwólcie mu się ogrzać. Bardzo fajnie zmienia swój charakter w miarę ogrzewania i odgazowywania.

1 Comment

  1. Musze spróbować, bo narobiłeś mi cholernego smaka 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Piwolog radzi …

Theme by Anders NorenUp ↑