0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Artezan Brown Porter

Brown Porter to drugie, po Pacific Pale Ale, piwo z Browaru Artezan, które jest mi dane testować w wersji butelkowej. Ciekawe jest już samo opakowanie piwa, które wygląda jak produkt rodem z browaru domowego. Swojska zastępcza etykieta wygląda totalnie amatorsko, ale dla mnie jako piwowara domowego ma niepowtarzalny urok.

Pomysł na to piwo powstał podobno spontanicznie. W browarze zostało sporo ciemnych słodów po Dziadku Mrozie i trzeba było je jakoś spożytkować. Sprawdźmy zatem co piwowarzy Artezana potrafią ukręcić z „resztek”.

Artezan Brown Porter
Ekstrakt: 13Blg, alkohol 5%
Skład: woda, słód, chmiel, drożdże

Wygląd: ciemno brązowe, pod światło hebanowe. Piana beżowa, bardzo nietrwała, znika w przeciągu chwili.

Aromat: dzieje się dość sporo pomimo tego, że aromat nie jest jakoś szalenie intensywny. Jest bogata słodowość w wydaniu ciemnym, aromat opiekany, chleba razowego, a także odrobina kawy i orzechów.

Wysycenie: niskie, delikatne, perliste, właściwie dobrane i bardzo przyjemne.

Smak: słodowy, nawet nieco słodki, ale finisz jest kwaskowaty, zwieńczony dobrze dobraną, krótką i przyjemną goryczką.

Odczucie w ustach: piwo jest średnio treściwe, ale sumarycznie wytrawne (kwaskowatość, wysycenie, goryczka). Bardzo pijalne.

Wrażenie ogólne: Aromatyczne i harmonijne, do tego ekstremalnie pijalne. Ma wszystko, co piwo w tym stylu mieć powinno. Ktoś może powiedzieć, że Brown Porter jest nudny i rzeczywiście miłośnicy mocnych wrażeń mogą się czuć zawiedzeni. Jeśli jednak szukasz ponadprzeciętnego piwa codziennego, to jest to propozycja dla ciebie. To zdecydowanie jedno z najlepszych ciemnych piw na polskim rynku.

Ocena: 7.5/10