0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Atlantik-Ale

Störtebeker Atlantik-Ale – (atlantyckie) pale ale
Ekstrakt 11,4%, alkohol 5,1%
Skład: woda, słód jęczmienny (pilzeński, crystal i Destilled), chmiel (Magnum, Saphir, Cascade, Amarillo, Citra), drożdże.
Serwować w temperaturze 10°C.

Piwa spod znaku pirata przyzwyczaiły mnie już do dobrej jakości w przyzwoitej cenie. Straslundzki browar choć nie jest chyba kontraktowy, działa podobnie do naszej Pinty czy AleBrowaru, wypuszczając co rusz piwa w nowych stylach. Dość często są to wariacje stylów wywodzących się z Niemiec, ale nie tylko. Tym razem trafił mi się niezły kąsek – atlantyckie ale. Już sama nazwa na myśl przywodzi nasze Pacific Pale Ale z browaru Artezan.

Cóż to w ogóle za styl? Ano nic innego jak nowoczesny ejl nachmielony nowymi odmianami chmielu pochodzącymi z nowego świata, ale nie tylko. W przypadku Atlantik-Ale mamy mieszankę chmielu z USA i z Niemiec, w tym nową niemiecką odmianę Saphir, która ma podobno dawać efekty podobne do chmielu zza oceanu. Czyli powinno być rześko, tropikalnie i aromatycznie. Spróbujmy rozbudzić wiosnę.

Wygląd: kolor jasnozłoty, klarowne. Piana bujna, biała, niestety dziurawa jak szwajcarski ser. Utrzymuje się całkiem dzielnie.

Aromat: pierwsze skrzypce gra chmiel – głównie trawiasty, ale też nieco cytrusowy. Pod nim czuć lekką słodową bazę.

Wysycenie: umiarkowane, całkiem przyjemne.

Smak: tu objawia się cała plejada tropikalnych owoców – głównie cytrusów (grejpfrut, pomelo), ale też delikatny ananas. Przyjemna grejpfrutowa goryczka jest na poziomie zaledwie średnim, ale wydaje się być idealnie dobrana do niskiej treściwości piwa. W smaku dość wytrawne, nieco kwaskowate.

Odczucie w ustach: lekkie, nawet nieco wodniste, wytrawne. Nieco szorstkie, z wyrazistą goryczką – pobudza do kolejnego łyku.

Wrażenie ogólne: Świetne, aromatyczne i stosunkowo delikatne piwo o cytrusowym charakterze. Bardzo podobne do naszego krajowego Pacific Pale Ale z Browaru Artezan. Do tego wybitnie sesyjne. Z przyjemnością wypiłbym jeszcze jedno, gdybym tylko je miał. Stortebeker po raz kolejny pokazuje, że można uwarzyć dobre piwo i nie musi ono wcale kosztować fortuny. Brawo.

Ocena: 7.5/10