0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Gruit Kopernikowski

Gruit Kopernikowski – gruit / piwo bezchmielowe
Ekstrakt 12,5%, alkohol 4,5%
Skład: woda, słód jęczmienny i pszeniczny, drożdże, lawenda, jałowiec, piołun.

Browar Kormoran w ostatnich miesiącach regularnie zaskakuje nowościami. To chyba najbardziej płodny z tzw. „browarów regionalnych”. Po kontrowersyjnym piwie czosnkowym i bardzo dobrym weizenbocku przyszła kolej na piwo bez chmielu. W zasadzie trunki takie leżą w naszej tradycji z tym, że tradycja ta pochodzi ze średniowiecza lub nawet czasów bardziej zamierzchłych.
Tym trudniej jest przywrócić do życia piwo, o którym tak naprawdę niewiele wiadomo.

Pomysłodawcą Gruitu Kopernikowskiego jest Paweł Błażewicz z Pracowni Kopernikańskiej Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Ustalił on, że piwo w czasach Mikołaja Kopernika było warzone na zasypie z jęczmienia i pszenicy w stosunku 6:4. Niektóre źródła mówią o brakach w dostawie chmielu i doprawianiu piwa lawendą. Tak zrodził się pomysł na gruit. Pomysł odważny i ryzykowny. Jak się udał eksperyment? Ja już wiem, bo degustowałem w dniu premiery, ale czas na spokojnie zweryfikować pierwsze odczucia.

Wygląd: kolor żółty, coś pomiędzy słomkowym a złotym. Piwo jest równomiernie mętne. Piana średniej wielkości, o ziarnistej fakturze, dość szybko redukuje się do otoczki.

Aromat: w pierwszym momencie atakuje lawenda i jakby odrobina kolendry, której jednak nie ma w składzie. Dalej czuć słodkości – miód i sporo dojrzałych owoców – brzoskwinię, morelę, banana. Całość sprawia wrażenie przyjemne, aczkolwiek bardzo słodkie.

Wysycenie: wysokie, pozytywnie wpływa na pijalność.

Smak: o, i tu jest ciekawie. Jest trochę słodko, ale bardziej kwaśno i gorzko. Retronosowo wyczuwam aromat jałowca. I jakże przyjemna, piołunowa goryczka – w piwie niespotykana, typowa bardziej dla nalewek ziołowych. Do tego na poziomie wyższym, niż bym się spodziewał.

Odczucie w ustach: pełne, krągłe, nieco gładkie. Wyrazista goryczka ładnie kontruje słodkości, a spore wysycenie zwiększa pijalność.

Wrażenie ogólne: Gruit Kopernikowski zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Jest naprawdę dobrze przemyślanym i skomponowanym trunkiem. Są piękne aromaty, jest i ciekawa goryczka. Jest też wyrazisty charakter. Rzekłbym, że jest to „piwo” z pazurem. I pomyli się ten kto pomyśli, że to perfumowany trunek dla płci pięknej. Nic z tych rzeczy. Piołunowa goryczka niektórym paniom będzie przeszkadzać, natomiast może przypaść do gustu miłośnikom piw szczodrze chmielonych. Szczególnie polecam poszukiwaczom nowych smaków, którzy lubią lawendę, jałowiec i piołun.

Ocena: 8/10