0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Schneider TAP 7

Schneider & Sohn Tap 7 – hefe-weizen
Alkohol: 5,4%
Temperatura serwowania: 8-12C
Skład: woda, słód pszeniczny, słód jęczmienny, chmiel, drożdże

Wygląd: kolor pomarańczowy, dość ciemny jak na jasną pszenicę, ale za to jak apetycznie wygląda. Równomierne zmętnienie. Piana piała, drobna, obfita, układa się w ładne pagórki i pięknie znaczy szkło.

Aromat: Dominuje banan i biszkopt, goździki są, ale gdzieś w tle. Pachnie słodko, troszkę mdło.

Wysycenie: wysokie, ale nie bardzo wysokie. Niby trochę brakuje do kanonu, ale mi się podoba.

Smak: zbożowy (pszenny), ale też kwaskowaty (cytrusowy), z delikatną nutą stomatologiczną. Goryczka symboliczna, ale wyczuwalna – idealna.

Odczucie w ustach: średnio treściwe o aksamitnej, gładkiej fakturze.

Wrażenie ogólne: no cóż, nie jest to najlepsze piwo pszeniczne jakie piłem. Trochę mdłe i jak na pszenicę dość ciężkie. Pijalność niezbyt wysoka. Ja po jednym czuje się pełny, najedzony, zaklejony. Być może to kwestia temperatury, bo mój egzemplarz ma jakieś 15C.

Trzeba jednak przyznać, że piwo jest bardzo aromatyczne, nieźle skomponowane. Dam mu jeszcze (co najmniej) jedną szansę, ale kolejnym razem schłodzę co najmniej poniżej 10C. W takiej temperaturze powinno być wytrawniejsze w odczuciu i bardziej pijalne. Tymczasem:

Ocena: 6.5/10