Piwolog radzi ...

Masz problem? Idź do piwologa!

Piwo z ziemniaków, pyr, kartofli.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Fritzens Kartoffelbier

Fritzens Kartoffelbier – lager aromatyzowany?
Skład: pilsner (woda, słód, chmiel), sok z ziemniaków (kartoffelsaft)
alk. 4,5%

Browar Klosterbrauerei Neuzelle kojarzy mi się głównie z przesłodzonym schwarzbierem Schwarzer Abt (Czarny Mnich). Piłem ze dwa razy, za każdym razem z pewnym niesmakiem. Nie recenzowałem, bo nie ma czego, ale jeśli kogoś bardzo interesuje, to odsyłam do kolegi po fachu.

Nie mogłem sobie za to odmówić przyjemności zrecenzowania piwa z … ziemniakami. Wiadomo, że dodaje się do piwa różne surowce niesłodowane (np. ryż, kukurydza), ale żeby pyry? Z drugiej strony to rodzimy surowiec i jego użycie powinno być oczywiste.

We Wrocławiu (Festiwal Dobrego Piwa) miałem okazję degustować piwo ziemniaczane od piwowara domowego – Masona (Marcin Chmielarz, portery.pl). Smaczne, ale żadnych ziemniaków czuć nie było. Ciekaw jestem czy tym razem będzie inaczej. U Marcina ziemniaki dodane były na etapie zacierania, tutaj trafiły do gotowego piwa w formie tajemniczego soku z ziemniaków (kartoffelsaft). Ktoś wie co to takiego? Ja znalazłem jedynie informację o niemieckim soku z ziemniaków będącym jakiegoś rodzaju preparatem na trawienie. Nie wiem jak on smakuje i nie wiem czy ma jakieś inne zastosowanie. Wiem za to jak smakuje i pachnie nasz krajowy kartofel. Zobaczymy czy znajdę jego ślad w piwie.

Wygląd: złote, kryształowo klarowne z łądną iskrą. Piana bielutka, średnio obfita, niezbyt ładna – dziurawa i mało stabilna.

Złociste piwo

Aromat: wyraźny, głównie słodowy, ale jest też ziołowo-metaliczna chmielowa nuta. Wyczuwalna jest też taka cukierkowa, może nieco miodowa słodycz.

Wysycenie: dość wysokie, takie euro-lagerowe. Czuję, że nieźle mnie zmęczy.

Smak: dokładne odbicie aromatu – słodowy, nieco kwaskowaty. Goryczka na poziomie średnio-niskim, nie wybijająca się, ale zauważalna. Całkiem przyjemna.

Odczucie w ustach: treściwość średnia, nawet w kierunku wysokiej. Szczypiące od wysokiego wysycenia. Goryczka nie równoważy właściwie słodyczy, zatem piwo sprawia wrażenie nieco lepkiego, zaklejającego. Niestety traci przez to znacząco na pijalności.

Podsumowania: Zabijcie mnie, ale ja tu żadnego ziemniaka nie czuję. To jest całkiem znośne, pełne, słodowe piwo, ale jaki wpływ na całość mają kartofle – nie mam pojęcia. Czyżby chwyt marketingowy?

Wracając do oceny, to kartoflane ma dla mnie dwa mankamenty. Pierwszy to zbyt wysokie nagazowanie, które już na półmetku męczy niesamowicie i nie pozwala z przyjemnością dopić piwa do końca. Drugi to zbyt dużo niczym nie skontrowanej słodyczy. Piwo zakleja. Pijalność słabiutka, a przecież od jasnego lagera, jakim jest to piwo, wymagać należy czegoś zgoła innego.

Ocena: 5.5/10

Fritzens Kartoffelbier

2 Comments

  1. Oni mają też piwo z algami i piwo szparagowe. Ale z tego co można wyczytać, warto się zainteresować ich porterami bałtyckimi.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Piwolog radzi …

Theme by Anders NorenUp ↑