0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Pils Zielonogorski – Browar Haust, Zielona Góra
Ekstrakt 12Blg, alkohol do 4,5%

Pils Zielonogórski

Wygląd: jasnozłote, klarowne (nietypowo jak produkty z browarów restauracyjnych). Piana biała obfita, o zmiennej strukturze. Niezbyt trwała – w mgnieniu oka redukuje się do okręgu wokół szkła.

Aromat: głównie słodowy, z odrobiną ziołowo-kwiatowego chmielu. Ledwie wyczuwalny diacetyl (aromat maślany), którego nie uznałbym jednak za jakąś szczególną wadę.

Wysycenie: umiarkowane, fajne, w sam raz, bo nie męczy zbytnio

Smak: w pierwszym momencie czysto słodowy, ale trwa to tylko ułamek sekundy, bo do głosu szybko dochodzi silna i długo pozostająca goryczka. Ma pazur to piwo.

Odczucie w ustach: lekkie, ciała niewiele, a mocna goryczka potęguje wrażenie wytrawności i pobudza do kolejnego łyku, świetnie budując sesyjność.

Wrażenie ogólne: wybitnie pijalny, stylowy pils, bardzo zbliżony do niemieckich wzorców. Ma wręcz niespotykaną na naszym rynku goryczkę, która wręcz miłośnikom stonowanych smaków może się nie spodobać. Do pełni szczęścia brakuje tylko wyraźniejszego chmielowego aromatu i może odrobiny balansu, bo w tym egzemplarzu goryczka wręcz dominuje. Tak czy inaczej wyróżniające się na polskim rynku piwo i chyba jedyny rasowy pils. Brawo!

Ocena: 7/10

Dr Citra – Citra Single Hop IPA – Browar Haust, Zielona Góra
Ekstrakt 16Blg, alkohol 6,5%
Skład: słód jęczmienny, płatki kukurydziane, chmiel Citra, drożdże US-05

Dr Citra

Wygląd: jasnozłote, minimalnie opalizujące. Piana biała, gęsta, niezbyt obfita, ale za to trwała i utrzymuje się dzielnie do końca.

Aromat: intensywny, owocowy, bogaty – cytrusy, liczi, mango, dojrzała brzoskwinia.

Wysycenie: nieco powyżej niskiego, takie jak lubię najbardziej.

Smak: owocowy, cytrusowy, zwieńczony silną, ale nie bardzo silną, grejpfrutową goryczką.

Odczucie w ustach: jak na swoje parametry, to piwo nie jest treściwe (pełnia poniżej średniej), choć czuć rozgrzewający wpływ alkoholu. Stosunkowo niskie wysycenie i wyrazista goryczka sprawiają, że pijalność jest na bardzo wysokim poziomie.

Wrażenie ogólne: Cytrus w płynie. Aromat i nawet goryczka są właśnie tego typu. Ekstremalnie pijalne, aromatyczne, dość harmonijne. Bardzo udane piwo. Polecam miłośnikom cytrusowych aromatów i mocnej, choć nie przesadzonej goryczki. Można uwarzyć proste i świetne piwo? Można! To też dowód na to, że surowce niesłodowane nie są niczym złym – płatki kukurydziane dodają w efekcie finalnym lekkości, nie wnosząc do piwa niczego nieporządanego.

Ocena: 8/10

Pan Witek – witbier – Browar Haust, Zielona Góra
Ekstrakt 12 Blg, alkohol 4,2%
Skład: słód jęczmienny, owies, pszenica, kolendra, chmiel Marynka i Lubelski, drożdże Zymoferm z036-8-37

Pan Witek

Wygląd: słomkowy kolor i delikatne zmętnienie – tak właśnie powinno wyglądać piwo białe. Jedynie piana mogła by być lepsza, bo nie jest zbyt bujna i szybko opada niemal do zera.

Aromat: dojrzałe pomarańcze i kolendra z przesunięciem balansu delikatnie w kierunku tych pierwszych. Fajny, orzeźwiający aromat. Co najważniejsze nie przesadzono z kolendrą, której nadmierna ilość może zepsuć piwo.

Wysycenie: wysokie, ale nie bardzo wysokie. Orzeźwia, ale nie męczy. Dla mnie w sam raz.

Smak: bardzo … hm, cytrynowy. Typowa cytrynowa kwaśność i goryczka przypominająca smak skórki tegoż owocu. Jak na wita, to goryczka jest spora, ale nie powiem, podoba mi się.

Odczucie w ustach: Pan Witek jest zaskakująco wytrawny, by nie powiedzieć wodnisty. Aż nie chce się wierzyć etykiecie, która sugeruje dość płytkie odfermentowanie, więc i sporą zawartość cukrów resztkowych. Nic z tego. Pełnia jest niska, a wysycenie i wyrazista goryczka wzmagają dodatkowo uczucie wytrawności. Zyskuje na tym pijalność, która jest bardzo dobra, ale czy trochę nie przesadzono?

Wrażenie ogólne: Pan Witek to dość luźna interpretacja stylu, ale przyznam, że całkiem udana. Na głowę biję wszystkie chemiczne radlery razem wziętę. Przy stosunkowo niskiej zawartości alkoholu oferuje piękny aromat, wytrawny cytrusowy smak i maksymalną pijlaność. Szkoda, że lato ma się ku końcowi, bo można by wychylić jeszcze nie jedną buteleczkę.

Jeśli mógłbym zasugerować zmiany, to zmniejszyłbym ilość cytryn, o ile etykieta dobrze sugeruje mi ich użycie. Nie pogniewałbym się, jeśli kolejna wersja Pana Witka miała by więcej pełni kosztem cytrynowej kwaśności i odrobinę mniej skórkowej goryczki. Wtedy byłby to wit idealny w moim odczuciu.

Ocena: 7/10

Haust nadal należy do moich ulubionych browarów restauracyjnych. Ma wszystkie walory browaru rzemieślniczego. Warzy piwa dobre i niesztampowe, nie boi się eksperymentów. Co najważniejsze, efekty ich pracy są na bardzo dobrym poziomie. Można mieć tylko żal co do dostępności produktów. Z drugiej strony trzeba mieć świadomość mikroskopijnej wręcz skali produkcji. Ja mam nadzieję, że ze względu na stosunkowo niewielką odległość dzielącą Szczecin od Zielonej Góry, będę mógł od czasu do czasu wziąć haust Hausta.