5.00 avg. rating (90% score) - 1 vote

Piwo świąteczne

To już tak blisko, że zanim się ogarniemy, będzie już po. Warto jednak znaleźć chwilę dla siebie i chwilę dla piwa. A jakże! Mam nadzieję, że wy także nie wyobrażacie sobie Bożego Narodzenia bez swojego ulubionego trunku.

Zatem kiedy skończy się szał zakupów, sprzątania i gonienia za wszystkim z jęzorem do ziemi, będzie można w końcu usiąść i odpocząć. Wtedy nic nam nie zrobi lepiej, jak butelka czegoś wyjątkowego. Piwnych propozycji dedykowanych na ten czas jest co najmniej kilka. Na nich się jednak świat nie kończy. Wybierzmy zatem trunek wg własnych upodobań, tak by te Święta były takie, jakie my sobie wymarzyliśmy.

Pora na porter

Jeśli nie masz nic przeciwko mocnemu, ciemnemu piwu, to początek zimy jest dobrym momentem, by rozpocząć sezon na porter (bałtycki). Treściwe, rozgrzewające i bogate. Czekolada, bogata słodowość, suszone owoce, odrobina kawy – to połączenie zawsze będzie mi się kojarzyć ze świąteczną atmosferą i zimową aurą. Na tę porę nie ma nic lepszego niż Komes, Warnijski, Łódzki czy choćby pospolity, lecz znakomity Żywiecki. W miniony weekend premierę miał także mocno reglamentowany Imperator Bałtycki, czyli podkręcona wersja porteru od Pinty. Zapowiada się wyjątkowe piwo, o które na pewno warto powalczyć.

Portery

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by rodzimy porter zastąpić jego protoplastą – Imperialnym Stoutem. To równie, jeśli nie bardziej, aromatyczne i bogate piwo. Może ciągle mniej popularne i trudniej dostępne, ale zwykle warte każdej wydanej na nie złotówki.

RIS vs Porter

Przyprawy, wszędzie przyprawy

Święta, to zapach korzennych przypraw. Jeśli ktoś nie potrafi bez nich żyć, to może sięgnąć po tak przyprawione piwo świąteczne. Pierwszym, które przychodzi mi do głowy, jest Kormoran Świąteczne. Piłem w poprzednich latach i miło wspominam. Słodki, przyprawowy, aromatyczny – doskonały na deser po świątecznym obiedzie. Dobrze zapowiada się także gorąca jeszcze nowość – Jurajskie Świąteczne z Browaru na Jurze – kakao, miód gryczany, chilli – ja to kupuję. W podobny nurt wpisują się także piwa dyniowe, jak Naked Mummy czy Dyniamit. Solidnie przyprawione, aromatyczne, choć bardzo możliwe, że na sklepowych półkach pozostało już po nich wyłącznie wspomnienie.

Wędzonka

Dym nieco mniej kojarzy się z Bożym Narodzeniem, choć przecież kompot z wędzonego suszu to tradycyjny wigilijny przysmak w wielu regionach Polski. Ja z kolei nie wyobrażam sobie celebracji bez wędzonych wędlin. To dla mnie esencja – wyjątkowy zapach i smak. Z przyjemnością uzupełnię te smaki dymionym piwem. U mnie w lodówce czeka dymiony koźlak – ikona niemieckiego Bambergu – Aecht Schlenkerla Urbock. O to piwo ciężko w sklepach, choć przy odrobinie szczęścia można je jeszcze dostać. Za to godnym zamiennikiem będą piwa z Pinty – Jak w Dym (koźlak) czy Dymy Marcowe (marcowe dymione).

Schlenkerla Urbock

Na ekskuzywnie

Jeśli trzymasz jakieś ekskluzywne piwo na specjalną okazję to może jest to dobry czas, by wytrzeć je z kurzu i umieścić na honorowym miejscu. Można zdegustować w ciszy lub podzielić się z bliskimi. Oferujmy sobie coś specjalnego, coś świątecznego, coś unikatowego, dostępnego tylko przez jeden dzień w roku. Można nawet pójść dalej i urządzić z tego nową świecką tradycję. Degustacja wyjątkowego piwnego specjału, jako esencja Świąt? Ja jestem na TAK!

Wasze smaki

Najważniejsze by sięgnąć po coś, co się lubi. Po coś, co w tych dniach da nam jeszcze więcej szczęścia. Jeśli lubisz amerykański chmiel – wypij coś nowofalowego. Tu dobrym wyborem będą piwa z AleBrowaru (w tym gorzka, „świerkowa” propozycja na święta – Saint No More), ale też klasyczny już Atak Chmielu od Pinty na pewno zawsze zrobi robotę. Jeśli masz ochotę na słodowe rozgrzanie – dobrym rozwiązaniem będzie koźlak. Czy to klasyczny, czy podwójny, czy też pszeniczny, na przykład ten z serii Podróży Kormorana, który niezmiennie zbiera bardzo pochlebne opinie.

Jeśli jednak wolicie coś lżejszego, to na trawienie czy do popicia posiłku dobrym wyborem będzie solidnie nachmielony lekki lager lub ejl. Kormoran Jasny, PLON, Ciechan Lagerowe, Pils z Gościszewa, Pilsner Urquell – te piwa są stosunkowo łatwo dostępne i trzymają niezły poziom.

DSC_2385

Wesołych od Piwologa!

Spędźcie te Święta tak, jak sobie wymarzyliście. Życzę wam świetnej zabawy, miłych rodzinnych spotkań, ale przede wszystkim spokojnego wypoczynku. W końcu Święta to najlepszy czas na zimowe „ładowanie akumulatorów”. Dostarczcie sobie przyjemności i energii w takiej ilości, by starczyło na kolejne zimne miesiące.