4.00 avg. rating (78% score) - 2 votes

piwo_roku_logo

Miniony rok był wyjątkowy pod wieloma względami. Wysyp browarów, kontraktów i piw. Przestaliśmy ogarniać premiery, znudził się nam szaleńczy bieg za każdą kolejną nowością. Czas to krótko podsumować. Przedstawiam wyniki plebiscytu na Piwo Roku 2014 wg blogerów piwnych.

Piwo to moje życie. Niewiele jest dni, kiedy go nie piję, a chyba nie ma takich, bym chociaż przez chwilę o nim nie pomyślał albo nie poczytał. Podobne podejście do życia cechuje 41 innych blogerów. Jako, że piwo pochłania nas niemal w całości, interesujemy się nim i orientujemy nieco lepiej niż wielu rodaków, postanowiliśmy więc stworzyć własny plebiscyt.

Głosowanie trwało przez cały styczeń, a na liście znalazło się ponad 500 premierowych piw z 2014 roku. Wybór nie był wyjątkowo trudny. Muszę też przyznać, że miałem szansę spróbować niespełna 1/3 z tej listy, a cechuje mnie przecież znana i doceniana w środowisku waleczność 😉
W dużej mierze wynika to z ograniczonej dostępności piw rzemieślniczych. Po części także z obawy o zdrowie i stan portfela. Tak czy inaczej, każdy wskazał swoje typy i mamy to:

Piwo Roku 2014

Wyniki nie są dla mnie zaskakujące, choć sam głosowałem nieco inaczej (grafika poniżej). Widać, że blogerzy beczkę chmielu już dawno zjedli i doceniają piwa w różnych stylach. Zwyciężyło wprawdzie chmielowe love, czyli Deep Love (swoją drogą nie piłem pierwszej warki, a druga nie zrobiła na mnie wrażenia), ale w pierwszej dziesiątce piw amerykańsko chmielowych mamy całe 3 sztuki.
Dokładnie tyle samo IPA znalazło się w moim Top 10.

Co mnie najbardziej cieszy to triumf mojego ulubionego browaru – Pracowni Piwa. Wprawdzie pierwszego miejsca nie było, jednakże cztery piwa w pierwszej dziesiątce to jest wynik godny mistrzów! I to pomimo braku butelek i ograniczonej dostępności. Sam w pierwszym podejściu moją dziesiątkę zapełniłem piwami Pracowni, ale po chwili się ogarnąłem i dałem szansę także innym.

Moje typy

Największy zawód? Chyba Piknik z Dzikiem, który moim skromnym zdaniem nie zasługuje na miejsce w pierwszej dziesiątce. Piłem butelkę dłuższą chwilę po premierze. Piwo było nijakie i utlenione. Znacznie gorsze od domowych saisonów, które miałem okazję pić w tamtym czasie.

Pewnym zawodem jest też dla mnie brak w czołówce piw z Browaru Podgórz. Mam nadzieję, że wynika to wyłącznie z ograniczonej ich dostępności.

Brawa dla zwycięzcy, brawa dla piw i browarów wyróżnionych! Trzymajcie poziom i zaskakujcie nas nadal kolejnymi znakomitymi trunkami.

P.S.1. Dziękuję Krzyśkowi Rewakowi (Piwny Inżynier) za ogarnięcie tematu i przygotowanie systemu do głosowania. Dziękuję także niezawodnej Piwnej Zwrotnicy za opracowanie wyników w postaci przejrzystej infografiki.

P.S.2. Jeśli interesują ciebie pełne szczegółowe wyniki, to znajdziesz je tutaj.