Piwolog radzi ...

Masz problem? Idź do piwologa!

Category: niemiecki porządek (page 1 of 3)

Piwo tygodnia: Weihenstephaner Vitus

Weizenbock, czyli inaczej koźlak pszeniczny, to propozycja dla tych, którzy pragną odpocząć nieco od „piwnej rewolucji” i choć raz zachwycić się aromatami innymi niż chmielowe. Czy takie piwo musi być nudne? Czy tradycyjny piwny styl może zachwycić? O tym w dzisiejszym odcinku. Zapraszam.

Piwo z ziemniaków, pyr, kartofli.

Fritzens Kartoffelbier

Fritzens Kartoffelbier – lager aromatyzowany?
Skład: pilsner (woda, słód, chmiel), sok z ziemniaków (kartoffelsaft)
alk. 4,5%

Continue reading

Stworzone przez ogień i kamienie – Leikeim Original Steinbier

Steinbier, czyli piwo kamienne, wywodzi się z Karyntii czyli krainy leżącej w południowej Austrii, choć podobnie warzono piwo w Bawarii, Frankonii, a także Skandynawii. Skąd ten kamień w piwie? Otóż przed rewolucją przemysłową różnie radzono sobie z podgrzewaniem zacieru. Najczęściej podgrzewano go zapewne na ogniu. Można też było podnosić temperaturę poprzez wrzucanie rozżarzonych kamieni. I stąd nazwa steinbier.

Użycie gorących kamieni wpływa na efekt końcowy w sposób dwojaki. Po pierwsze zacier przypala się na kamieniach karmelizując się przy tym. Po drugie, jeśli kamienie są nagrzewane w żywym ogniu, mogą do zacieru przenosić nieco sadzy i aromatu dymnego. Jak zatem smakuje takie piwo? Nie mam pojęcia, ale bardzo jestem ciekaw. Na pewno spodziewam się karmelu. Tylko co poza tym? Przekonajmy się!

Continue reading

Schneider Tap 7

Schneider TAP 7

Schneider & Sohn Tap 7 – hefe-weizen
Alkohol: 5,4%
Temperatura serwowania: 8-12C
Skład: woda, słód pszeniczny, słód jęczmienny, chmiel, drożdże
Continue reading

Störtebeker Atlantik-Ale

Atlantik-Ale

Störtebeker Atlantik-Ale – (atlantyckie) pale ale
Ekstrakt 11,4%, alkohol 5,1%
Skład: woda, słód jęczmienny (pilzeński, crystal i Destilled), chmiel (Magnum, Saphir, Cascade, Amarillo, Citra), drożdże.
Serwować w temperaturze 10°C.

Piwa spod znaku pirata przyzwyczaiły mnie już do dobrej jakości w przyzwoitej cenie. Straslundzki browar choć nie jest chyba kontraktowy, działa podobnie do naszej Pinty czy AleBrowaru, wypuszczając co rusz piwa w nowych stylach. Dość często są to wariacje stylów wywodzących się z Niemiec, ale nie tylko. Tym razem trafił mi się niezły kąsek – atlantyckie ale. Już sama nazwa na myśl przywodzi nasze Pacific Pale Ale z browaru Artezan. Continue reading

Podróże Kormorana – Weizenbock

Podróże Kormorana - Weizenbock

Podróże Kormorana to nowa seria piw Browaru Kormoran, która zapoczątkowana została jesienią zeszłego roku. Seria ma wprowadzać na nasz rynek nowości piwne „w których łączymy charakterystyczne cechy stylu i miejsca”. W pierwszym wydaniu miejscem jest Bawaria, a stylem weizenbock, czyli skrzyżowanie piwa pszenicznego z koźlakiem lub jak kto woli mocniejsza odmiana piwa pszenicznego (choć pierwsza definicja jest bliżej prawdy).

Jesień to pora kiedy człowiek szuka czegoś treściwego i rozgrzewającego jednocześnie. Trzeba przyznać Kormoranowi, że ma znakomite wyczucie czasu.

Mi z degustacją przyszło trochę poczekać. Po pierwsze dlatego, że Podróże Kormorana dość późno dotarły do mojego miasta, po drugie mam zwyczaju nie spieszyć się z degustacją piw mocnych. Czas zwykle robi im przysługę, więc cierpliwość jest jak najbardziej zalecana.

Słyszałem o tym piwie wiele dobrego, szczególnie o wersji beczkowej, której niestety nie było mi dane spróbować. Bądźcie zatem czujni, bo będę oceniać pod wpływem sugestii.

Podróże Kormorana – weizenbock
Ekstrakt 16,5Blg, alkohol 6,6%
Skład: woda, słody jęczmiene, słody pszeniczne, orkisz, miód, chmiel, drożdże.

Wygląd: kolor to dość głęboki brąz. Zmętnienie jest średnie, równomierne. Piana beżowa, średnio obfita o fakturze dość grubej jak na piwo pszeniczne. Jest dość trwała, ale niestety znika bezpowrotnie w połowie stosunkowo powolnej degustacji.

Aromat: tostowy, opiekany, gruszkowy z odrobiną bananów i drożdży oraz symboliczną nutą miodową. Także fenolowy z tym, że oprócz klasycznego goździka czuć nutę jakby metaliczną (chmiel?).

Wysycenie: umiarkowane w kierunku wysokiego. Dobrane idealnie moim zdaniem.

Smak: lekka słodowość uzupełniona smakiem jasnych winogron. Końcówka wytrawna, delikatnie kwaskowata. Goryczka niska, krótka, raczej symboliczna.

Odczucie w ustach: gładkie, o średnio-wysokiej pełni. Nie musuje w ustach jak piwo pszeniczne, a jedynie delikatnie podszczypuje język. Wystarczająco, by dodać lekkości.

Wrażenie ogólne: Plotki się potwierdziły. Weizenbock od Kormorana to naprawdę zacne piwo. Świetnie ułożone, lekkie w odbiorze, aromatyczne, a jednocześnie delikatnie rozgrzewające, dobrze pasujące do zimowej pory. Jedyny mankament to słaba piana, no i może ta nuta metaliczna, która z jednej strony nie przeszkadza, ale z drugiej nieco burzy porządek. Z drugiej strony brawo za miód i sposób jego użycia. Jest delikatny aromat, brak z kolei przesadnej słodyczy i kleistości. Kochane polskie browary – jeśli musicie stosować miód, to zdecydowanie idźcie tą drogą!

Ocena: 7,5/10

Na koniec kilka ciepłych słów o oprawie tego piwa. Wypukła etykieta z kompletem informacji, zawieszka, piękny dedykowany kapsel. Po prostu klasa. Jeśli ma istnieć coś takiego jak piwo premium (tfu!) to właśnie tak powinno wyglądać i co najmniej tak smakować.

Z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony serii. Na razie ukazała się tylko druga warka weizenbocka (warki są numerowane na etykiecie). Mam nadzieję, że już wkrótce, wczesną wiosną, pojawi się kolejne co najmniej tak samo dobre piwo z Kormorana.

Unser Aventinus, czyli klasyk swojego gatunku

TAP 6 Unser Aventinus

Tap 6 Unser Aventinus – G.Shneider & Sohn – weizenbock, koźlak pszeniczny (podwójny)
Ekstrakt nieznany, alkohol 8,2%

Sugerowana temperatura serwowania: 8-12°C
Data przydatności: 22.11.12 (dwa miesiące po terminie) Continue reading

Szranki i konkury: marcowe

Szranki i konkury - marcowe

Dzisiaj będzie nudny przegląd niezbyt pasujący do sezonu. Oktoberfest daleko za nami, a mi w lodówce zalegają jeszcze 3 piwa festynowe. Piwa, które niespecjalnie nadają się do leżakowania, zatem trzeba w końcu do nich usiąść i sprawdzić co tam w środku. Będą dwie propozycje z Polski i jedna z kolebki stylu, czyli z samego Monachium. Ciekaw jestem jak nasze klony mają się do klasyka serwowanego podczas słynnego Oktoberfest. Continue reading

Diebels tkwi w szczegółach.

Diebels Altbier

Po dwóch polskich altach przyszła kolej na kalibrację niemieckim klasykiem. Diebels, bo o nim mowa, to znany i lubiany przedstawiciel gatunku prosto z okolic Düsseldorfu, czyli kolebki altbiera. Nie będę się rozwodzić o samym stylu, bo robiłem to już dwukrotnie: tu i tu. Dzisiaj zatem przedstawię suche fakty. No, może nie aż tak suche.
Continue reading

Nie samym jęczmieniem piwo żyje

Thurn und Taxis Roggen

Tak, tak. Piwo robi się głównie z jęczmienia, ale nie tylko. Oprócz surowców niesłodowanych (cukier, syrop glukozowy, itp) tak namiętnie stosowanych przez duże koncerny, do specyficznych gatunków piwa dodaje się zboża różniste, celem osiągnięcia konkretnego efektu. Dzisiaj przedstawię wam piwo żytnie. Continue reading

Older posts

© 2017 Piwolog radzi …

Theme by Anders NorenUp ↑