Piwolog radzi ...

Masz problem? Idź do piwologa!

Tag: Pinta

Beer, Geek, ale czy Madness?

Duchy festiwalu

Polska piwna rewolucja składa się z dwóch frontów. Z jednej strony mamy rzemieślników, którzy uwielbiają eksperymentować. Z drugiej – świadomych piwoszów, którzy uwielbiają nowości i ciągle poszukują nowych silnych piwnych wrażeń. Beer Geek Madness jest spoiwem między tymi frontami.

Powyższe słowa napisałem na prośbę organizatorów Beer Geek Madness, którzy prosili o krótkie podsumowanie pierwszej rocznicy tej imprezy. W zasadzie nie ma w nich nic odkrywczego. Ot, obserwacja człowieka, który uczestniczy w tym szaleństwie od początku. Czy po trzeciej edycji zmieniam choć trochę zdanie? Continue reading

Na upały – Grodziskie!

Źródło: http://www.browarwgrodzisku.pl/historia/reklamy/

Źródło: http://www.browarwgrodzisku.pl/historia/reklamy/

20 czerwca będziemy po raz pierwszy obchodzić Święto Piwa Grodziskiego, którego pomysłodawcą jest Jacek „Jacer” Domagalski, piwowar Browaru Nepomucen. Inicjatywa bardzo mi przypadła do gustu, bo przecież początek lata to także początek sezonu na piwa najlżejszego kalibru. W upały nie mam zwykle ochoty na piwa mocne i intensywne w smaku, które do tego potrafią szybko zabrać głowę. Co innego Grodzisz – bardzo lekki, mocno nagazowany, niskoalkoholowy – świetnie gasi pragnienie i orzeźwia, nie wywołując przy tym alkoholowego upojenia.
Continue reading

Beer Geek Madness 2

Beer Geek Madness

Gdy ogłaszano pierwszą edycję tej imprezy, czułem że to może być coś wyjątkowego. I się nie myliłem. Pierwsze BGM, mimo drobnych organizacyjnych niedociągnięć, okazało się wielkim sukcesem. Nie mogło być zatem inaczej, by ten nowy wrocławski festiwal nie wpisał się na stałe do mojego piwnego grafika. Continue reading

Quatro, Pinta – Piwo tygodnia

Quatro Pinta

Nazwa piwa zdradza niewiele. Quatro mi się osobiście kojarzy z piwem poczwórnym, a jak poczwórne, to quadrupel. Tutaj znaczenie jest jednak nieco inne. Ze względu na mocno podkręcone parametry można je śmiało nazwać poczwórnym IPA, choć oficjalnie na etykiecie stoi „Special Double IPA”. Nazwa z włoskiego, bo legenda głosi Continue reading

Piwo tygodnia: Grodziskie 4.0

Kiepski ze mnie prorok. Rok temu pisałem „Grodziskiego nie będzie!”, a tymczasem na rynku pojawiło się kolejne piwo w tym stylu i to już któraś z kolei premiera w tym roku. Nie mam pojęcia czy to trwały trend. Jedno jest pewne – Grodziskie, to styl dedykowany na letnie dni. Dlaczego tak twierdzę? O tym szerzej w dzisiejszym odcinku:

A tu link do wspomnianej relacji z Zarzecza: Z wizytą w Browarze Zarzecze

Szaleństwa piwnych wariatów

Beer Geek Madness

Beer Geek Madness to całkiem nowa wrocławska impreza dedykowana piwnym odmieńcom szukającym nowych, intensywnych piwnych wrażeń. Zarówno formuła, jak i miejsce oraz oprawa różnią się tutaj od innych piwnych eventów organizowanych w różnych zakątkach naszego kraju. Dlaczego?
Continue reading

Z wizytą w Browarze Zarzecze

Właz

Tuż przed Festiwalem Birofilia dane mi było odwiedzić jeden z najmłodszych polskich browarów – Browar Zarzecze. Dzięki uprzejmości Krzysztofa Kuli z Browaru Birbant oraz kierownictwa Browaru Zarzecze mogłem wraz z grupą piwnych fascynatów zajrzeć we wszystkie zakamarki tego przybytku.
Continue reading

Czy rewolucja ma smak Angielskiego Śniadania?

Angielskie Śniadanie - Pinta

Angielskie Śniadanie – Pinta

Piwo, które dzisiaj wam zaprezentuję jest przez niektórych uważane za totalne zaprzeczenie rewolucji. Styl nudny i konserwatywny – jak cała Wielkiej Brytania*. Amerykanie śmieją się z piw wyspiarskich, uważając je za nijakie i archaiczne. Tym samym głosem mówi większość polskiej „nowej” sceny piwowarskiej.

Tyle, że ja się nie zgadzam. Ja protestuję! Kocham brytyjskie style – bittery, esb, portery i inne klasyki. Uwielbiam ich odmienność i że są jednak jakieś, że oferują bogactwo smaku i są często oznaką wielkiego kunsztu i wielowiekowej tradycji. To, że nie ma tu cytrusów czy innych mango, że język nie drętwieje od ogromnej goryczki, to nie jest żadna wada. Anglicy słusznie uważają, że nasypać chmielu bez sensu i bez umiaru potrafi każdy, a prawdziwą sztuką jest uwarzyć piwo harmonijne. I ja się pod tym podpisuję obiema lewymi.

Polska zasługuje na piwną różnorodność. Zbyt długo tkwiliśmy w marazmie, by rewolucja miała smakować wyłącznie mocno chmielonymi wiosłującymi jackami czy innymi atakami chmielu. Pinta pokazuje nam bogactwo piwnego świata i chwała im za to. Jeśli jeszcze robi to dobrze (a robi), to tym większe uznanie się chłopakom należy.

Continue reading

Zdążyć przed Końcem Świata.

Koniec Świata - Pinta

Koniec Świata to moim zdaniem najodważniejszy eksperyment na polskiej scenie piwnej. Odważniejszy nawet od piwa z czosnkiem. To próba wprowadzenia stylu, który jest kompletnie odmienny od tego co znamy. Strach pomyśleć co by się stało, gdyby kupił je totalny piwny laik. Zapewne wylądowało by w zlewie jako zepsute. Dlaczego?

Sahti, bo o tym stylu mowa, to tradycyjne piwo rodem z Finlandii. Komercyjne przykłady, jeśli w ogóle istnieją, można zapewne policzyć na palcach jednej ręki. Jego smak i sposób powstawania jest daleki od tego co znamy. Po pierwsze nie używa się chmielu, a jego zamiennikiem jest jałowiec. Gałązki służą jako sito filtracyjne dla zacieru, a na etapie „chmielenia” dodaje się szyszkojagody i ewentualnie także odrobinę gałązek. Brzeczki nie gotuje się, a jedynie podgrzewa do około 80C celem ubicia bakterii. Coś na wzór pasteryzacji. Na koniec fermentuje się je drożdżami … piekarskimi. Continue reading

Stare ALE Jare!

W Niemczech, w Północnej Nadrenii Westfalii warzą stare piwo, po ichniemu Altbier. Stare, bo fermentowane tradycyjnie, tj. metodą fermentacji górnej, czyli w dużym przybliżeniu w temperaturze bliskiej pokojowej. To tak w odróżnieniu od fermentacji dolnej, która począwszy od połowy XIX wieku zdominowała Europę i świat.

Sezonowo warzy się mocniejszą i bardziej chmieloną wersję altbier, zwaną Sticke, co w lokalnym dialekcie oznacza tajemnicę. Zgłębmy zatem ową tajemnicę Continue reading

© 2018 Piwolog radzi …

Theme by Anders NorenUp ↑